Reklamy, ulotkii dzień otwartydla szkoły podstawowej
Kontakt od rodzica poniżej 13 zł, powroty do osób ze strony zwracające się ponad sześciokrotnie, 30 tysięcy ulotek w skrzynkach i ponad sto osób na dniu otwartym.
Jak to wyglądało
Rodzic musiał zobaczyć szkołę kilka razy.
Sytuacja
Dwujęzyczna szkoła podstawowa w Krakowie rekrutuje do klas 0–3. Rodzic wybiera szkołę na kilka lat, więc decyduje długo, pyta znajomych i porównuje. Musiał zobaczyć tę szkołę kilka razy i w kilku miejscach, zanim w ogóle zostawił numer.
Co zrobiliśmy
- Reklamy do rodziców dzieci w wieku 5–9 lat z południowych dzielnic Krakowa. Trzy kampanie naraz: pokazująca szkołę, zbierająca zapisy i zaproszenia na dzień otwarty oraz wracająca do osób, które były na stronie.
- Zdjęcia ze szkoły i zdania od rodziców przerobione na reklamy na tablicę, do rolek i w karuzelach. Najlepiej wypadły cytaty rodziców i sale w trakcie zajęć.
- Reklamy w Google na hasła o szkole prywatnej w Krakowie.
- Ulotki z krzyżówką po angielsku i dzień otwarty z fotografem oraz operatorem kamery.
Co z tego wyszło
W cztery tygodnie przybyło zapisów do klas 0–3. Rodzice w okolicy znają dziś tę szkołę z reklam, z ulotki w skrzynce i z dnia otwartego.
Liczby pochodzą z panelu reklamowego Meta, stan na 8 września 2026, okres podany przy każdej liczbie. Zasięg to liczba kont, które zobaczyły reklamę co najmniej raz. Wydatków na reklamę nie publikujemy.
Porozmawiajmy.
Chcesz wiedzieć, ile osób realnie zadzwoniło po Twojej reklamie? Zacznij od bezpłatnej diagnozy. Oddzwaniamy tego samego dnia roboczego.
Umów rozmowę
