Kampanie offline

Masz dobre miejsce, o którym okolica jeszcze nie wie.

Ulotki pod adresy z planu, plakaty i banery tam, gdzie ludzie czekają i przejeżdżają, dzień otwarty z naszym zespołem od rana do ostatniego gościa. Tak samo dla przedszkola, jak dla warsztatu albo sklepu osiedlowego. Tydzień po akcji liczymy, ile osób zadzwoniło i ile się zapisało.

Najpierw mapa z adresami, dopiero potem drukarnia.

Ulotka rozrzucona po całym mieście ląduje w koszu przy skrzynkach, a telefon milczy. Zanim więc cokolwiek pójdzie do drukarni, siadamy nad mapą Twojej okolicy i spisujemy, na które ulice i klatki idzie nakład, kto to roznosi i w które dni. Ten plan dostajesz na piśmie.

Bloki obokPrzy przystankuPod szkołą i przedszkolemParking przy markecieDomy jednorodzinneTwoje miejsce10 minut pieszo Schemat przykładowy. W Twoim planie są prawdziwe ulice.
  • Skąd bierzemy adresyNajpierw pytamy Ciebie, z których ulic i dzielnic przychodzą Twoi klienci, bo zwykle wiesz to lepiej niż jakakolwiek mapa. Jeśli takiej listy nie ma, patrzymy, gdzie w okolicy mieszkają rodziny, gdzie parkują i którędy chodzą rano do szkoły albo po zakupy.
  • Kto roznosiLudzie, których sami rekrutujemy i sami rozliczamy. Każdy dostaje swoją listę adresów i dni, a my w trakcie sprawdzamy, jak idzie.
  • Plakat i baner po drodzeNa przystanku, przy wjeździe na osiedle, w witrynie. Ktoś czeka na autobus, patrzy na plakat, a wieczorem wyjmuje ze skrzynki ulotkę z tą samą datą i już wie, o co chodzi.
  • Co liczymy po akcjiTelefony i zapisy z tygodnia po roznoszeniu. Wpisujemy je do tego samego raportu, w którym są reklamy z internetu, więc widzisz obie rzeczy obok siebie.

Dlaczego jedna ulotka ląduje w koszu, a druga na lodówce?

Na przodzie jest jedno zdanie i jedna prośba: zadzwoń albo zeskanuj kod. Tył ma dać powód, żeby kartka poleżała w domu dłużej niż do wieczora. Dla BC School wydrukowaliśmy na odwrocie krzyżówkę po angielsku dla dziecka. Rodzice takie ulotki zatrzymywali częściej.

Drzwi otwarte Zobacz, jak pracujemy. Wycena na miejscu. Sobota, 10:00–14:00
ul. Przykładowa 12
600 000 000zadzwoń albo zeskanuj
Coś na później Krzyżówka dla dziecka
Hasło: _ _ _ _ _

Najedź albo dotknij, żeby odwrócić. Dane przykładowe.

Jedno zdanie i jedna prośbaNumer, pod który się dzwoni, albo kod, który się skanuje. Kiedy na kartce jest pięć argumentów i trzy adresy, czytający nie wie, od czego zacząć, i odkłada ją na później, a potem już do niej nie wraca.
Powód, żeby jej nie wyrzucićKrzyżówka dla dziecka, kupon na wycenę albo mapka dojazdu na odwrocie. Kartka ma się przydać jeszcze do czegoś, kiedy zaproszenie jest już przeczytane.
Kod prowadzi na osobną stronęKto zeskanuje kod z ulotki, trafia na stronę, której adresu nie ma w żadnej reklamie. Po tygodniu wiesz, ile osób weszło z papieru, a ile z internetu.
Druku nie musisz pilnowaćUlotki, plakaty, banery, stojące roll-upy, materiały na wydarzenie. Ty zatwierdzasz projekt, a my zamawiamy nakład i odbieramy go z drukarni.

Dzień otwarty ma u nas plan godzina po godzinie.

W dniu otwartym robionym własnymi siłami jedna osoba robi wszystko naraz: wita, oprowadza, odbiera telefon i jeszcze ma pamiętać o zdjęciach. U nas ten dzień ma rozpisany plan i ludzi do każdego punktu, a Ty rozmawiasz z gośćmi. Tak samo wygląda to w warsztacie, w szkole i na pikniku dla stałych klientów.

7:30Rozstawiamy stanowisko

Stolik przy wejściu, broszury, strzałki do sal i od bramy. Obchodzimy budynek z planem w ręku i sprawdzamy, czy wszystko stoi tam, gdzie miało.

9:00Pierwsi goście

Przy wejściu stoi ktoś z listą, kto wita, odhacza i mówi, dokąd iść. Nikt nie kręci się po korytarzu z pytaniem, gdzie zapisy.

9:20Pierwsza relacja na żywo

Krótkie ujęcie sali i zespołu idzie na profil, żeby ci, którzy jeszcze się wahają, zobaczyli, że coś się dzieje. Kolejne co kilkanaście minut.

10:30Kadra mówi do kamery

Kilka zdań od właściciela albo nauczycielki, nagranych między jedną a drugą grupą gości. Z tego powstaje rolka i materiał do reklam.

12:00Wiadomości spod relacji

Ktoś ogląda relację i pisze, czy są jeszcze miejsca albo ile kosztuje wycena. Odpisujemy od razu, w trakcie wydarzenia, żeby pytanie nie czekało do poniedziałku.

15:00Koniec dnia

Idzie post z podziękowaniem za przyjście, a relacja z całego dnia zostaje na profilu na stałe dla tych, którzy nie dotarli.

Dzień poMail do każdego gościa

Krótkie podziękowanie i link do zapisów albo do wyceny, wysłane, kiedy wizyta jest jeszcze świeża i w domu dopiero się o niej rozmawia.

Tydzień poLiczymy

Ile osób po wydarzeniu zadzwoniło, a ile się zapisało. Zdjęcia i film z tego dnia idą do reklam na kolejne tygodnie.

Ta sama osoba widzi Twoje zaproszenie kilka razy w jednym tygodniu.

Jedna ulotka rzadko wystarcza, żeby ktoś zmienił plany na sobotę. Na dzień otwarty BC School ten sam termin był w reklamach na Facebooku i w Google, na ulotkach pod przedszkolami i szkołami, a w dniu wydarzenia nasz zespół był na miejscu od rana do końca. Rodzic dostawał to samo zaproszenie z kilku stron w ciągu jednego tygodnia.

PnReklama zaprasza

Termin pojawia się na Facebooku, Instagramie i w Google.

Wt
ŚrUlotka w skrzynce

Ta sama data i ten sam kod, który prowadzi na stronę.

Cz
PtPrzypomnienie

Relacja z przygotowań i reklama z krótkim „to już jutro”.

SbWydarzenie

Nasz zespół na miejscu od rana, relacja na żywo, rozmowy z gośćmi.

Nd
PnMail z podziękowaniem

Zdjęcia z dnia i link do zapisów albo do wyceny.

Ile osób przyszło i ile ulotek poszło.

Publikujemy tylko te wyniki, na które klient się zgodził, zawsze z jego nazwą.

BC School, szkoła podstawowa, Kraków30 000

ulotek rozniesionych pod przedszkolami i szkołami w całym Krakowie, z krzyżówką po angielsku na odwrocie, którą rodzice zostawiali dzieciom.

BC School, dzień otwarty100+

osób przyszło na dzień otwarty. Wcześniej reklamy i ulotki z tym samym terminem, na miejscu nasz zespół z harmonogramem i materiałami, po wszystkim maile do gości.

Bright Child, przedszkole, Kraków+300 %

zaangażowania w dniu wydarzenia, kiedy relacja szła na żywo. Zaraz po relacjach przychodziło więcej wiadomości i pytań o zapisy.

UTW APS z BLIK, ulotka i webinarPapierowa ulotka zapraszała osoby 50+ na webinar o bezpiecznych płatnościach w internecie, a zapisy szły przez stronę.
Pikniki UTW APS i Bright ChildZaproszenia poszły do osób z listy kontaktów i do obserwujących w mediach społecznościowych. Był plan dnia, materiały i relacja, a zdjęcia pracowały potem w reklamach przez kolejne tygodnie.
Dni otwarte UTW APSZapisy przez internet, przypomnienia przed terminem, numerki przy wejściu i płatność kartą na miejscu. Kursant wychodził już zapisany, a szkoła od razu miała listę, kto przyszedł.

Co dokładnie bierzemy na siebie.

Całą akcję prowadzi u nas jedna osoba, ta sama od pierwszej rozmowy do raportu po wydarzeniu, i to ona stoi z Tobą w drzwiach w dniu otwartym.

Plan roznoszenia

Dzielnice, ulice, nakład i dni roznoszenia naniesione na mapę. Dostajesz go na piśmie, zanim zamówimy druk.

Projekt i druk

Ulotki, plakaty, banery, roll-upy, broszury. Projekt robimy u siebie, druk zamawiamy i odbieramy my.

Ludzie do roznoszenia

Sami ich rekrutujemy, ustalamy dni i pilnujemy, żeby ulotki trafiły pod adresy z planu.

Plakaty i banery w okolicy

Przystanek, wjazd na osiedle, witryna, ogrodzenie. Miejsca, obok których Twoi klienci przechodzą albo przejeżdżają codziennie.

Prowadzenie wydarzenia

Plan godzina po godzinie, materiały, oznaczenia, gadżety i nasz zespół na miejscu od rana do końca.

Reklamy na termin

Facebook, Instagram i Google zapraszają na ten sam dzień co ulotka, więc klient trafia na Twoje zaproszenie kilka razy w tygodniu.

Relacja na żywo

Ujęcia co kilkanaście minut, krótkie rozmowy z kadrą do kamery i odpowiedzi na wiadomości jeszcze w trakcie dnia.

Zdjęcia, film i maile po

Fotograf i operator są na miejscu. Materiał idzie do reklam i na stronę, a dzień po wydarzeniu goście dostają mail z podziękowaniem.

Kolejność jest zawsze taka sama.

Zaczynamy od mapy, a kończymy tydzień po wydarzeniu, licząc telefony i zapisy.

Najpierw

Plan na mapie

Ustalamy termin, dzielnice, ulice, nakład i to jedno, co klient ma zrobić po przeczytaniu ulotki: zadzwonić albo zeskanować kod.

Potem

Projekt i druk

Projektujemy ulotkę, plakat, oznaczenia i materiały na wydarzenie. Ty oglądasz i zatwierdzasz, my pilnujemy drukarni i terminu odbioru.

W terenie

Roznoszenie

Zespół idzie z listą adresów według ustalonych dni. W tym samym tygodniu reklamy w internecie zapraszają na ten sam termin.

W dniu wydarzenia

Na miejscu

Jesteśmy od rana do ostatniego gościa. Witamy, prowadzimy relację na żywo, nagrywamy kadrę i odpisujemy na wiadomości.

Po wydarzeniu

Maile i liczby

Goście dostają podziękowanie z linkiem do zapisów. Tydzień później liczymy, ile osób się zapisało albo zadzwoniło, i pokazujemy Ci to w raporcie.

Warunki na stół, zanim padnie cena.

Koszt druku znasz przed drukiem

Format, nakład i cenę z drukarni dostajesz na piśmie, zanim cokolwiek zamówimy. Rachunek za druk ma być taki, jak zapisaliśmy.

90 dni bez okresu wypowiedzenia

Jeśli przez pierwsze 90 dni uznasz, że to się nie klei, możesz nas zwolnić z dnia na dzień. Później miesiąc wypowiedzenia i żadnych kar.

Nie roznosimy dla Twojej konkurencji

Bierzemy jedną firmę na okolicę. Zanim oddzwonimy, sprawdzamy adres, żeby nie okazało się, że ulotki Twojego sąsiada zza rogu też idą przez nas.

W kadrze kadra, nie dzieci

W relacji z wydarzenia pokazujemy właścicieli, nauczycieli, sale i tych dorosłych, którzy się na to zgodzą. Dzieci widać najwyżej od tyłu albo z daleka.

Komu to się opłaca.

Firma lokalna

Warsztat, gabinet, salon, restauracja, sklep osiedlowy. Twój klient mieszka kilka minut od Ciebie i często mija Twoje drzwi, nie wiedząc, co jest w środku.

  • Ulotki tylko na ulicach, z których naprawdę przychodzą klienci.
  • Plakat albo baner tam, gdzie okolica czeka na autobus albo skręca do marketu.
  • Raz w roku drzwi otwarte, z naszym zespołem i relacją na żywo.

Placówka edukacyjna

Rodzic z sąsiedniego osiedla, który codziennie przejeżdża obok Twojego przedszkola, szkoły albo kursów i ani razu nie kliknął w reklamę.

  • BC School: 30 000 ulotek w Krakowie i ponad 100 osób na dniu otwartym.
  • Bright Child: relacja na żywo i zaangażowanie wyższe o 300 %.
  • Ulotka z zadaniem dla dziecka i relacja, w której widać kadrę, a dzieci najwyżej od tyłu.

Firma ze stałymi klientami

Szkoła językowa, klub, studio, marka z gronem wiernych klientów. Piknik albo spotkanie dla tych, którzy już są, a z relacji i zdjęć robi się materiał dla tych, którzy dopiero mają przyjść.

  • UTW APS i Bright Child: pikniki z zaproszeniami dla stałych klientów, planem dnia i relacją na żywo.
  • Dni otwarte UTW APS: zapisy przez internet, numerki przy wejściu i karta na miejscu.
  • UTW APS z BLIK: papierowa ulotka, która prowadziła na webinar.

O to pytają właściciele na pierwszym spotkaniu.

Czy ulotki w ogóle jeszcze działają?
Działają, kiedy trafiają pod właściwe adresy i dają powód, żeby ich nie wyrzucić. Dla BC School roznieśliśmy 30 000 ulotek pod przedszkolami i szkołami w Krakowie, z krzyżówką po angielsku na odwrocie, i na dzień otwarty przyszło ponad 100 osób. Ulotka wrzucona byle gdzie, bez powodu, żeby ją zatrzymać, faktycznie idzie do kosza.
Kto roznosi i skąd mam wiedzieć, że ulotki nie wylądowały w śmietniku?
Roznoszą ludzie, których sami rekrutujemy i sami rozliczamy, według listy adresów i dni z planu. Ty ten plan dostajesz przed startem, a po akcji podsumowanie. Do tego kod z ulotki prowadzi na osobną podstronę, której nie ma w reklamach, więc w statystykach widać, ile osób weszło z papieru.
Ile wcześniej trzeba się do tego zabrać?
Dzień otwarty czy piknik planujemy kilka tygodni wcześniej, bo trzeba ustalić termin, zaprojektować materiały i ustawić reklamy. Same ulotki idą do skrzynek w tygodniu przed wydarzeniem, żeby leżały na stole akurat wtedy, kiedy w domu zapada decyzja. Placówki rekrutują wiosną i późnym latem, w firmie lokalnej termin dopasowujemy do Twojego sezonu.
Ile osób z Admosfere jest na wydarzeniu?
Osoba, która prowadzi Twój projekt, jest na miejscu od rana do końca, a z nią fotograf i operator. Relację na żywo prowadzimy z telefonu i w trakcie odpisujemy na wiadomości od oglądających.
A co z dziećmi w relacji? Twarzy pokazywać nam nie wolno.
Twarzy dzieci nie pokazujemy, tak samo jak w reklamach i rolkach. W kadrze są dyrekcja, nauczyciele, sale i ci dorośli, którzy się na to zgodzą, a dzieci widać co najwyżej od tyłu albo z daleka.
Prowadzę warsztat albo gabinet. Czy to w ogóle dla mnie?
Tak, i to w tej samej formie. Ulotki idą na ulice, z których przychodzą Twoi klienci, plakat albo baner wisi przy wjeździe, a raz w roku robimy drzwi otwarte z wyceną na miejscu. Tydzień po akcji liczymy telefony, tak jak w placówce liczymy zapisy.

Powiedz, gdzie jesteś, a resztę rozrysujemy na mapie.

Wystarczy jedno zdanie o tym, co prowadzisz i pod jakim adresem. Oddzwaniamy tego samego dnia roboczego, a plan z adresami dostajesz na piśmie.

Umów bezpłatną rozmowę

+48 573 580 970 · kontakt@admosfere.pl