Reklamy po francuskui niemiecku dla sklepu
Sklep z roślinami wychodzi z Polski na Francję i Niemcy. Reklamy na Facebooku i Instagramie osobno dla każdego kraju, w jego języku i pod jego kalendarz.
Jak to wyglądało
Dwa kraje, w których nikt nas nie znał.
Sytuacja
Sklep sprzedawał za granicę, ale we Francji i w Niemczech nikt nie znał tej marki. Pierwsza reklama musiała więc powiedzieć, kim jest ta marka, i od razu sprzedać.
Co zrobiliśmy
- Osobne kampanie na Francję i na Niemcy, każdy zestaw reklam w języku kraju.
- Reklamy dopasowane do kraju: bardziej formalne dla Niemiec, swobodniejsze dla Francji, z kalendarzem świąt i sezonów każdego rynku.
- Kod Meta na stronie sklepu (Pixel), który liczy zakupy i pozwala wracać z reklamą do osób oglądających produkty, spięty z katalogiem sklepu.
Co z tego wyszło
Sklep sprzedaje we Francji i w Niemczech: więcej wejść i więcej zamówień z obu krajów, a reklama zwraca się od pierwszego miesiąca. Liczby zostają u klienta.
Porozmawiajmy.
Chcesz wiedzieć, ile osób realnie zadzwoniło po Twojej reklamie? Zacznij od bezpłatnej diagnozy. Oddzwaniamy tego samego dnia roboczego.
Umów rozmowę
